fbpx
Gospodarka Polecane

Strajk przedsiębiorców a COVID-19. Sytuacja polskich firm w dobie pandemii

Od soboty 24 października w wyniku zwiększającej się liczby zakażeń  wirusem SARS-CoV-2 rząd postanowił rozszerzyć czerwoną strefę obejmując jej zasięgiem obszar całego kraju. Charakteryzuje się ona zdecydowanymi obostrzeniami dla obywateli, jednak w szczególnie dotkliwy sposób dotykają one przede wszystkim polskich przedsiębiorców. Firmy mocno odczuły już pierwszy lockdown, wiele z nich nie dotrwało do jesieni, a wizja kolejnego zamknięcia nie napawa optymizmem.

Zgodnie z raportem ubezpieczyciela kredytowego, firmy Coface liczba niewypłacalności polskich przedsiębiorstw za okres III kwartałów 2020 roku wyniosła 795, co stanowi ośmioprocentowy wzrost w stosunku do analogicznego okresu z roku 2019. Najwyższy wzrost niewypłacalności odnotował sektor usługowy ze wzrostem +42%,  na drugim miejscu znalazło się rolnictwo (+28%), a na trzecim sektor usług transportowych (+10%). Powyższe liczby w sposób jednoznaczny odzwierciedlają sytuację polskich przedsiębiorstw, które w wyniku pandemii zmierzyły się z problemami, na które w zdecydowanej większości nie były w stanie się przygotować. Do tej pory polski rząd wspierając firmy chciał przede wszystkim walczyć o miejsca pracy, aby uchronić państwo przed potężną recesją. Teraz będzie musiał walczyć o firmy, które bez pomocy państwa nie poradzą sobie w sytuacji nieuniknionego kryzysu finansowego.

Strajk przedsiębiorców. Rewolucja kapitalistów w cieniu pandemii

Od kilku miesięcy na ulice polskich miast wychodzą przedsiębiorcy, którzy protestami chcą uświadomić społeczeństwu oraz rządzącym w jakiej sytuacji się znaleźli. Ostatnio w wyniku obostrzeń postanowiono ponownie od momentu lockdownu z początku roku zamknąć lokale gastronomiczne, które od tej pory mogą serwować swoim klientom wyłącznie dania na wynos. W przededniu objęcia czerwoną strefą całej Polski we Wrocławiu właściciele lokali postanowili przeprowadzić nietypową demonstrację. W obrębie wrocławskiego rynku restauratorzy zapalili symboliczne znicze na krzesłach swoich lokali. Demonstracja została określona mianem protestu martwych krzeseł. Właściciele podkreślali tym samym, że w wyniku pandemii nie byli w stanie zabezpieczyć się finansowo w okresie letnim, kiedy to drastycznie spadła liczba turystów w większości miast w Polsce. Tym samym nie są gotowi na jesienny lockdown i dla większości lokali gastronomicznym będzie oznaczać to zakończenie działalności. Bez kompleksowej pomocy ze strony państwa wiele lokalizacji będzie musiało ogłosić upadłość. Kolejną branżą, która bardzo mocno ucierpiała w wyniku ograniczeń jest branża fitness. Szerokim echem odbiła się ostatnio informacja o zamknięciu jednej z większych sieci siłowni. Firma Fitness World, bo o niej mowa była zmuszona złożyć wniosek o ogłoszeniu upadłości. Spółka w wyniku pozbawienia głównego źródła przychodów oraz niemożności regulowania zobowiązań stała się z dnia na dzień niewypłacalna. Podobnie ma się branża turystyczna, która w wyniku lockdownu w okresie wiosennym straciła ogromne pieniądze. Nie dziwi zatem sytuacja, w której ponad 80 firm złożyło zbiorowy pozew. Straty, które wyliczono opiewają na kwotę ponad 140 milionów złotych. Z danych GUS odnośnie koniunktury gospodarczej wynika, że właściciele mikro i małych przedsiębiorstw (odpowiednio 46,1% i 39,7%) zakładają, że przy utrzymaniu obostrzeń będą w stanie przetrwać od 2 do 3 miesięcy. Te dane pokazują jednoznacznie, że jeśli państwo chce pomóc przedsiębiorcom musi działać szybko i skutecznie, ponieważ tylko takie działania pozwolą uniknąć ogromniej fali zwolnień z początkiem nowego roku lub przynajmniej pozwolą je w dużej mierze ograniczyć.

Antykryzysowa tarcza branżowa – czy pomoże?

Kika dni temu na głównym serwisie polskiego rządu, platformie gov.pl pojawiła się informacja o nadchodzącej formie pomocy jaką państwo zaoferuje polskim przedsiębiorcom. Na wsparcie mogą liczyć takie branże jak: gastronomia, sport i rekreacja, sprzedaż oraz rozrywka. Wsparcie ma polegać na zwolnieniu przedsiębiorców z ZUS-u, zapewnieniu świadczeń postojowych za okres listopada oraz dotacji w wysokości 5 tys. zł. Rząd zamierza przeznaczyć na ten cel łącznie 1,8 mld zł. Jak zapewniał premier podczas swojego wystąpienia do tej pory od początku pandemii na pomoc polskim firmom przeznaczono blisko 150 mld zł co przełożyło się na uratowanie ponad 5 mln miejsc pracy. Zapewnił tym samym, że to nie koniec i jeśli będzie taka potrzeba będą dalej wspierać przedsiębiorców w grudniu i kolejnych miesiącach.

Jak skorzystać z pomocy w ramach antykryzysowej tarczy branżowej? Kto może liczyć na wsparcie?

Tak jak wspomniałem wcześniej na wsparcie mogą liczyć firmy z branż:

  • Gastronomicznej,
  • Dbającej o zdrowie fizyczne (siłownie, sport, rekreacja),
  • Rozrywkowej (estradowej, filmowej, fotograficznej, targowej),
  • Sprzedaży detalicznej (targowiska, bazary).

Wsparcie otrzymać mogą przedsiębiorcy, którzy w okresie listopada lub od października do listopada uzyskali przychód mniejszy o 40% od analogicznego okresu w roku ubiegłym. Oprócz tego pracodawcy tych branż, które najbardziej dotknął stan epidemiczny mogą liczyć na odroczenie płatności zaliczek na PIT pobranych od ich pracowników. Dotyczy to zaliczek za okres od października do grudnia 2020 roku. Ich wpłata zostanie przesunięta o pół roku. Jak zaznacza strona rządowa nowa tarcza antykryzysowa skierowana jest do ok. 200 tys. firm zatrudniających ponad 370 tys. pracowników. Kolejną ogłoszoną przez rząd formą wsparcia ma być umorzenie subwencji z poprzedniej tarczy finansowej z Polskiego Funduszu Rozwoju. Warunkiem do skorzystania z pomocy ma być skumulowany spadek przychodów od marca 2020 roku do marca 2021 roku o co najmniej 30%. Oprócz tego państwo ma także wspierać firmy w postaci dofinansowań do zatrudnienia, w pożyczkach długoterminowych czy zwolnieniu ze składek na ZUS. Wszystkie formy wsparcia są opisane dosyć ogólnie i nie wiadomo jeszcze kogo obejmą swoim zasięgiem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

code